Elo ludki!
Nareszcie dorwalem szybki internet w kafejce i moge cos napisac. Jestem juz w Chinach ponad tydzien i jest rewelacyjnie! Dostalem sie do najwyzszej grupy jezykowej i mam w grupie Koreanki, Tajki i Polaka:p Nauczycielki sa atrakcyjne i fajnie mowia po chinsku, moze dlatego, ze sa Chinkami ^^ Pierwsze dni w Kunmingu minely na aklimatyzacji i poznawaniu towarzystwa z roznych stron swiata. Najbardziej jednak poki co podchodza mi Chinki. Sa po prostu swietne. Dopiero kiedy sie z nimi gada to czlowiek docenia to czego nauczyl sie po chinsku w Polsce. W moim akademiku panuja ciekawe warunki; nie ma lodowki (nie moge otworzyc majonezu i keczupu z Polski bo sie zepsuje xd), nie ma kuchnii, a pralka jest platna, wszedzie chodza mrowki faraonki i karaluchy. W oknach kraty wiec czasem czlowiek ma wrazenie ze jest w wiezieniu. Powoli planuje podroze w czasie 10-dniowej przerwy na poczatku pazdziernika... Mowiac o sprawach najwazniejszych to musze powiedziec, ze jedzenie jest znakomite. Szczegolnie podchodza mi kluski na parze z nadzieniem oraz pierozki. Pierogi rzadza! Bardzo smakuje mi rowniez smazony makaron z dodatkami. Ostatnio poznalem swietna Tajke, ktora wprowadzi mnie w towarzystwo z Azji Poludniowej ^^ Jest mi tutaj dobrze i nie tesknie za Polska. Powoli bede konczyc bo czas goni, ale niebawem znowu cos naskrobie.